Portal www.601100100.pl

www.plus.pl
Historia i tradycja

Największe tragedie Bałtyku

2010-01-09
Największe tragedie Bałtyku

Położone na szelfie kontynentalnym północnej Europy, jedno z najpłytszych i najmłodszych mórz świata – Bałtyk, ulubiony cmentarz boga mórz…

To nie jest początek scenariusza do najnowszego filmu Quentina Tarantino. Jednak niewielu z nas wie, że jego głębiny skrywają tajemnice największej w historii świata katastrofy wodnej, w której zgięło przeszło 9600 osób.

MS Wilhelm Gustloff był niemieckim statkiem pasażerskim, który podczas II wojny światowej został włączony w skład Kriegsmarine - morskich sił wojenny III Rzeszy. Jego głównym zadaniem było przewożenie wojska do dalszej walki. Miał zamontowaną broń przeciwlotniczą i był wyposażony w wyrzutnie bomb głębinowych.

Ludzie zamarzali w kamizelkach…

W swój ostatni rejs Wilhelm wyruszył z Gdyni 30 stycznia 1945 roku. W wyniku sowieckiej ofensywy i podczas wycofywania się Niemców z Polski, statek jako transportowiec został użyty do ewakuacji niemieckiej ludności i żołnierzy z Gdyni przed nacierającymi Rosjanami. Na jego pokładzie znalazło się ponad 10 tysięcy ludzi. Liczba uciekinierów była tak duża, a statek tak przeładowany, że na pomoc wezwano pogłębiarkę portu. Dokładnej liczby pasażerów nie da się ustalić, ponieważ wiele osób dostało się na okręt nielegalnie.

Około godz. 21:16 czasu pokładowego przy mijaniu Ławicy Słupskiej (około 25 mil morskich od brzegu na północ od Ustki) Wilhelm Gustloff został trafiony trzema torpedami, wystrzelonymi przez radziecki okręt podwodny. Pierwsza z nich rozerwała poszycie dziobu, druga trafiła w sam środek statku, a trzecia w maszynownię. Eksplozje wywołały ogromną panikę, statek po uderzeniach bardzo szybko przechylił się na lewą burtę. Pasażerów skierowano natychmiast na oszklony pancernymi szybami pokład spacerowy, skąd jednak niemal nikt nie był w stanie wydostać się na pokład. Zamarznięte żurawiki, służące do opuszczania szalup ratunkowych, odmówiły posłuszeństwa, część z szalup opuszczono zbyt wcześnie, inne przewracały się na falach z powodu przeciążenia. Na pokładzie ludzie walczyli o dostęp do łodzi, padały strzały. Pokład przechylał się coraz bardziej, a po 65 minutach od ataku statek całkowicie zanurzył się w lodowatym morzu.

Każdy, kto dostał się do wody, zamarzał. W styczniu 1945 roku, temperatura powietrza wynosiła -20 stopni C. Ludzie ginęli w zaledwie kilka minut.

Ze statku uratowało się niecałe 1000 osób. Mimo, że w przeważającej liczbie byli to cywile, zatopienie Wilhelma było całkowicie zgodne z prawem wojennym, a konkretnie z układem londyńskim z 1936 roku, regulującym zasady prowadzenia wojny podwodnej.

Lokalizacja wraku Wilhelma Gustloff:
Pozycja: 55° 07′ 27,7″ N 17° 42′ 14,6″ E
Głębokość na dnie: rufa 45m - dziób 47 m
Minimalna głębokość nad wrakiem 31 m

W Bałtyku, oprócz Gustloffa spoczywają też inne niemieckie statki, zatopione w czasie ewakuacji niemieckich uciekinierów w 1945 roku z Prus Wschodnich na zachód, m.in.:

- MS „Goya” - zginęło około 6800 osób,
- MS „Steuben” - zginęło ok. 4900 osób.

Wraki transportowców zatopionych wraz z więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych (głównie z Stutthof i Neuengamme):

- SS Cap „Arcona” - zginęło około 4300 osób
- SS „Thielbek” - zginęło około 2800 osób

Bałtyk, brutalnie doświadczony przez historię, stał się największym podwodnym cmentarzem świata. Na jego dnie spoczywają ciała tysięcy marynarzy i żołnierzy, a także kobiet i dzieci.

Podczas spacerów brzegiem morza, patrząc na ginący horyzont, warto poświecić im chwilę… A latem można znaleźć firmę, która organizuje nurkowanie na wrakach. To niezwykłe doświadczenie.

Ostatnio dodane
Lany poniedziałek ...
Artykuły - Lany poniedziałek ...
Śmingus dyngus zwany też lanym poniedziałkiem – to stary słowiański zwyczaj związany z drugim dniem Świąt Wielkiej Nocy. Dawno temu polegał więcej »
Copyright © 2009-2010 Genesis Consulting O portalu 601100100.pl Regulamin Kontakt Partnerzy